sobota, 31 grudnia 2011

Happy New Year!!

Od prawie godziny jest nowy rok! Spędziłam go w domu z mamą, tatą i braciszkiem Frankiem, który spał. Nie obeszło by się bez moich przyjaciółek-Tyną,Aśką,Doniś. Niestety rozmawiałam z nimi tylko na skype i facebook'u. Każda z nas spędzała go sama, jednak duchem byłyśmy razem, właściwie "internetowym duchem".
Przed północą, rozmawiałam z Doniś na temat naszego przyszłościowego wyjazdu do USA. Jest to naszym marzeniem, w które chcemy włożyć całe nasze serca! Od dziś, rocznikowo mam 14 lat, ale aby pojechać do USA trzeba się jeszcze dużo pouczyć. Jeszcze całe życie przed nami, Weroniko! 
Będę już kończyć i dolewać sobie więcej szampana, właściwie jest to napój gazowany- Piccolo, ale wcześniej mój tata nalał mi lampkę prawdziwego szampana. Zdecydowanie wolę moje Piccolo o smaku wiśniowym, a kolorze różowym ; )) 
Kończę, pozdrawiam i życzę wszystkim czytelnikom SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!

Serdecznie zapraszam na bloga mojej przyjaciółki- Tynusi (Martyny ). http://dziewczynawnerdach.blog.onet.pl/

niedziela, 4 grudnia 2011

christmas < 33

Siemanko!!Zacznę dzisiaj od tego, że kocham święta Bożego Narodzenia! Już od 3 tygodni podśpiewuje sobie pod nosem świąteczne piosenki. Kiedy usłyszałam na lekcji głos nauczycielki: Dziś jest 1 grudnia, niemal skakałam ze szczęścia. Dziś jest 4 grudnia, właściwie już jego końcówka, czyli muszę poczekać 1 dzień na mikołajki. Z przyjaciółkami umówiłyśmy się, że kupujemy dla siebie prezenty(Ja-Asi, Asia-Mi, Ewelina-Kamili,Kamila-Ewelinie). Ja mniej więcej wiem co dostane od Asi, błyszczyk z essence stay with my. Jednak nie wiem jaki kolor i nie mogę się doczekać kiedy go zobaczę. Od rodziców również dostane błyszczyk, ale z inglot'a, więc będę miała czym się pomalować na Boże Narodzenie ; ))
A co do Sylwestra, to jestem w totalnym dołku... Chcę zaprosić z dwie przyjaciółki, ale nie wiem które.. Muszę dużo pomyśleć! Jeszcze mam miesiąc na to.

Dobra. Muszę lecieć uczyć się wiersza na pamięć!

niedziela, 13 listopada 2011

hi guys!

To ja ! .Jest niedziela, wieczór, a mnie naszła wena napisania posta. Niestety już drugi raz piszę tego posta (poprzednio mi się skasował, nie wiem jak) i zmniejszyła mi się wena, ale piszę.
W szkole po staremu, nauka, nauka, a w wolnym czasie nauka. Nic się nie zmieniło. W sobotę chciałabym pojechać do multikina z przyjaciółkami na Zmierzch: Przed Świtem. Nie przepadam za Edwardem, ale fabuła tego filmu wydaje mi się całkiem niezła. Nie będę od razu wszystkiego planować, bo również w sobotę chciałam jechać z mamą na zakupy. Zobaczę jak się sprawy potoczą, przecież wszystko się może zdarzyć. ;)) 
A tak poza tym,nie wiem jak wy, ale ja od około dwóch dni żyję świętami Bożego Narodzenia. Zawsze lubiłam świąteczną atmosferę, choćby w sklepach. Niestety święta są dopiero za miesiąc, ale podobno okres oczekiwania na coś jest najlepszym momentem. Myślę, że całkowicie się z tym zgadzam. Kiedyś długo oczekiwałam na zakupy z przyjaciółką, planowałam i planowałam przez cały miesiąc, a kiedy poszłyśmy już na te zakupy, nie było tak fajnie, jak planowałam. Jednak życie na "spontana" jest najlepsze. ; pp 
Dobra. Trochę się rozpisałam.Bay bay ; **

sobota, 15 października 2011

omg.this is me!

no to powróciłam ; )). szkoła mnie zamęcza i nie mam czasu na pisanie postów, w których przekaże wam moje złote myśli.. ehh.. dzisiaj mam fajny humor. hah. pokłóciłam sie z przyjaciółką na gg, ale sie pogodziłam. ;)

czekajcie na następny post.
xoxo

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

nocny pościk. ; pp

Jest 1.11 a mi się nadal nie chce spać. Próbuję się jakoś przestawić, żeby podczas roku szkolnego obudzić się w miarę wypoczęcie.. Co ja mogę na to poradzić? Nic ; > 
Więc leżę w moim łóżku oglądam stare zdjęcia znajomych na facebook'u, oglądam filmiki "urywkowe" z The Vampire Diaries i oczywiście jak to ja, marzę sobie o Damonie < 33 Wkurza mnie myśl, że prawdopodobnie nigdy go nie spotkam, nie zobaczę na własne oczy. Co to by było mieszkać w Ameryce.. więcej możliwości i bardziej prawdopodobne spotkanie się z Ianem/Damonem.A tak pomijając temat o Damonie, Ameryka to również duża szansa na  zrobienie kariery, może nie na skalę ogromną, ale w końcu jakąś... Nie wiem jak wy, ale ja uważam, że Polska to jedno wielkie zadupie. Żadnych możliwości, a żeby się wybić w tym takzwanie, lepszym świecie, trzeba mieć cholernie bogatych rodziców. A w Polsce, mało jest takich ludzi-chociaż-wcalę się nie dziwię. 
Dobra, miał być dłuższy post, ale mnie już ręce bolą!

Tak szczerze mówiąc, chciałam aby ten blog był bardziej poważny.. chociaż co to za różnica jak czytają go maksimum 3 osoby.  ; p


xoxo Em.

. powitanko. ^o^

Siemqq. Jestem Emilia. Mam 13 lat. Wszystko co powinniście o mnie  wiedzieć znajduje się w moim profilu.
Pamiętnik będę pisała częściej latem, ale podczas roku szkolnego jakiś post na 2-3 dni powinien się znaleźć. ;pp

xoxo Em.